![]() |
![]() |
28 lipca 1971 roku w Legnicy powstał Klub Sportowy "Miedź" Legnica, jako spadkobierca MZKS Legnica. Miedź przejęła sekcje piłki nożnej, boksu, piłki ręcznej oraz koszykówki. W 1996 została powołana do życia Autonomiczna Sekcja Piłki Nożnej "Miedź" Legnica i pod tą nazwą funkcjonuje po dziś dzień. |
Miedź Legnica- Chrobry Głogów. Tak było jesienią.
Po serii nieudanych wystepów (Miedź przed tym meczem zajmowała zaledwie dziesiąte miejsce w tabeli) derby z głogowskim Chrobrym miały być dla naszej druzyny szansą na przełamanie sie i odbicie od ligowego dna a także pokazanie w końcu dobrej i skutecznej gry.
Derby te zmobilizowały też legnicką pubkliczność, która w sile ok 1400 osób (była to najwyższa frekwencja w rundzie jesiennej) stailła się na Orła Białego. Także tzw. młyn był największy w rundzie, ocenia się, że w sektorach B1 i B2 zasiadło ok 300-350 osób, wspomaganych przez delegacje Śląska Wrocław i BKS-u Bielsko. Ze strony Chrobrego na derby przyjechały trzy pełne autobusy kibiców. I własnie przy tej okazji wynikło małe nieporozumienie, które na wiosne przerodziło się w, nie bójmy się uzyc tego słowa, skandal. Otóż Chrobry zwrócił się do naszego klubu o wpuszczenie swoich kibiców za darmo na mecz (prezes tak się pospieszył, że rozpoczął akcję informacyjną o wyjeździe podając cene za sam przejazd); w zamian nasi kibice mieli być wpuszczeni za darmo na wiosenne derby. Na szcęście przedstawiciel kibiców w ówczesnym zarządzie, J. Jednorał postawił sprawę jasno: jeśli za bilety płacą kibice naszych "zgód", to zapłacą tym bardziej kibice z Głogowa. Tym bardziej, że już wtedy nikt nie wierzył, że "trybuna" w Głogowie będzie gotowa na wiosnę.
Emocji pozasportowych nie brakowało, z boiska natomiast wiało nudą. Chrobry głównie się bronił, natomiast miedź nie potrafiła znaleźć recepty na pokonanie bramkarza gości. Sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo i ostatecznie mecz zakończył się wynikiem bezbramkowym.
Ale nie ma tego złego, jak mówi znane przysłowie. Po meczu zarówno kibice, jak i zarząd stracili resztki cierpliwości. Zarząd klubu postawił piłkarzom "ultimatum", żadając zdobycia co najmniej siedmiu punktów w najbliższych trzech meczach, i ci te ultimatum spełnili. Ale to już temat na opowieść o innych meczach.
7 października 2007, godz. 11:00
Miedź Legnica 0: 0 Chrobry Głogów
Miedź: Artur Melon- Wojciech Smarduch Ż, Vojislav Bakrać, Przemysław Ziółkowski, Michał Żółtowski- Sylwester Kret Ż, Tomasz Zieliński (58 Damian Misan), Adam Kłak, Jarosław Mikutel (65 Marcin Garuch Ż), Sebastian Ziajka Ż- Michał Ilków-Gołab (79 Wojciech Kaszczyszyn)
Chrobry: Michał Długosz- Remigiusz Smolin, Mariusz Gostyński, Piotr Błauciak, Kamil Nitkiewicz Ż- Konrad Węglarz, Lubomir Jurćo, Mateusz Niedźwiedż (90 Paweł Gawlik), Michał Rajkiewicz, Łukasz Plewko Ż (74 Stanley Udenkwor)- Mariusz Smoliński Ż (63 Mateusz Milkowski)
Widzów: 1.400
Sędzia: Krzysztof Wróbel (Jelenia Góra)
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||